Roman Kostrzewski – pierwsza rocznica śmierci
Migoce znicz
Kiedy Roman Kostrzewski zapowiedział wydanie płyty Luft i uruchomił preorder płyty i oznajmił, że jest to jego oficjalna forma wsparcia go w walce z chorobą, na którą fani chcieli organizować zbiórki, bez wahania złożyłem zamówienie, aby przyczynić się do ratunku Idola.
W zamian za złożenie zamówienia przedpremierowego obiecane zostało dostarczenie dwóch kompozycji – Nadija Radija i Migoce Znicz, które znajdą się na płycie. Gdy zacząłem ich słuchać, a zwłaszcza drugiej, wymienionej piosenki odniosłem wrażenie, że jest to pewna forma pożegnania Romana. Mimo iż domyślałem się, o co chodzi, miałem nadzieję, że będzie to koniec działalności muzycznej, przynajmniej na jakiś czas.
Niestety, nie myliłem się i najgorsze przypuszczenia się sprawdziły. Byłem w tak ciężkim szoku, że nie potrafiłem z siebie wydobyć choćby łzy – co nomen omen jest zgodne z życzeniem Artysty zawartym w słowach Zawieszonego Sznura. Jednak czułem, że coś się skończyło i moje życie już nie będzie takie samo.
W tym aspekcie również się nie pomyliłem, bo śmierć Romana okazała się dla mnie początkiem wydarzeń, przez które mogę uznać 2022 rok za bardzo ciężki. Jednak zgodnie ze słowami Tadeusza Micińskiego, które zostały spopularyzowane i upowszechnione przez Łzę dla Cieniów Minionych, staram się, aby mimo iż serce popękane, okręt mój płynął dalej, a Roman nadal żył w mojej pamięci i był inspiracją.
PIERWSZY ROK BEZ ROMANA, LECZ NIE BEZ PAMIĘCI
Dziś odbyło się oficjalne upamiętnienie Romana przez Bytom, co zostało zwieńczone metalowym recitalem na jego cześć, a w Sieci pojawił się tribute album z wybranymi piosenkami z całej twórczości. Moim zdaniem jest to najlepszy sposób na uhonorowanie Artysty, ujawniający prawdziwe przesłanie utworu Życie pyk, lufa pyk z repertuaru Alkatraz, bo dopóki pozostawiona twórczość będzie wciąż znajdowała odbiorców, Roman Kostrzewski nie zginie.
Dlatego cieszy mnie, że do Sieci trafił tribute album z piosenkami, do których Roman napisał słowa lub skomponował całość w trakcie całej swojej działalności, nie tylko Katowskiej, bo jeśli pozwolimy, żeby z jakiegoś powodu dokonania zostały zdyskredytowane i usunięte z kart historii to właśnie wtedy, pozostanie w ustach sól.