Piglets DDeep Forest – DDeep in time

Raz na jakiś czas trafia się płyta, w której dźwiękach człowiek się zanurza tak bardzo, że zapomina o otaczającym go świecie. Taki właśnie jest debiut Piglets DDeep Forest – DDeep in time.

Muzyka to kolejna forma sztuki, która jest na tyle szeroka, że każdy może znaleźć w niej coś dla siebie. Może zarówno bawić, umożliwiać wyrażenie swoich emocji i oderwanie od rzeczywistości, jak i uczyć. To wszystko jest kwestią przekazu i formy, w jakiej artysta dostarczy ją odbiorcy i celu, jaki chce nią osiągnąć. Dlatego ten tekst skupi się na zespole z innej, nietypowej dla mnie bajki, który nazywa się Piglets DDeep Forest.

NAUKOWY Kosmos ZAMKNIĘTY W MUZYCE Piglets DDeep Forest

Oto dwójka naukowców (Adam „Multi” Paluch i Monika Paluch-Ferszt) postanowiła wyrazić swoje zamiłowanie do fizyki i muzyki. Już samo to jest intrygujące, dorzućmy do tego to, że niemal wszystko tworzą samodzielnie. Można się o tym przekonać, zaglądając na ich kanały, m.in. w serwisie Youtube, gdzie publikują swe utwory.

Jednak tworzenie pojedynczych piosenek we dwójkę im nie wystarczyło. Dlatego poszerzyli skład o zawodowych muzyków (Sławka „Sowę” Puchałę i Kamila Roloffa), by nagrać płytę DDeep in Time, która próbuje w przystępny i miły dla ucha sposób wyjaśnić, jak powstał wszechświat czy też jak działa elektrownia jądrowa. Początkowo to przytłacza i oczywiście nie bez przyczyny. Jednak wystarczy poświęcić trochę czasu na kilka odsłuchów, by dostrzec, że jest to materiał bardzo spójny, ale nie monotonny.

 

Twórcy określają stworzoną przez siebie muzykę jako space rock. Niewątpliwie jest w tym sporo prawdy, bo te oszczędne dźwięki (przywodzące na myśl Pink Floyd) potrafią pochłonąć tak bardzo, że zlewają się ze sobą. Jednak tylko za pierwszym razem. Słuchając tego albumu uważnie, odniosłem wrażenie, że ten kosmiczny gatunek jest punktem wyjściowym, tudzież spoiwem dla tworzonych pomysłów. Otóż są na tym albumie ewidentne momenty, które nasuwają skojarzenia z takimi zespołami jak Tool, The Cranberries czy Radiohead.

PROSIACZEK DRYFUJĄCY PO NIEZNANEJ GALAKTYCE

Nie da się zaprzeczyć temu, że koncepcja na zespół oraz twórczość jest intrygująca i oryginalna, szczególnie w skali krajowej. Jednak najważniejszy jest materiał i to, jaką prezentuje jakość.

Jak już wcześniej wspomniałem, materiał jest bardzo spójny. Jedynie kilka mocniejszych utworów, w tym mój ulubiony Nuclear Startup, zwracają na siebie uwagę niemal od razu.

Większość stanowią oniryczne kompozycje, które rozwijają się na tyle powoli, że sprawiają wrażenie, iż zmierzają donikąd. Co prawda, czasami np. bas zagra bardziej agresywnie, ale ogólnie rzecz biorąc warstwa instrumentalna, choć bogata, pełni rolę tła dla wokalu Moniki Paluch-Ferszt. Niewątpliwie ma ona ładny głos, który pasuje do kreowanej otoczki, lecz mimo wszystko są aspekty, nad którymi wypadałoby popracować.

Otóż w przeważającej liczbie piosenek śpiewa ona dokładnie w ten sam, oniryczny sposób. Nie zawsze to pasuje, ale być może taki był zamysł, aby w bardziej rockowych numerach stanowił on kontrast dla agresywnej muzyki. Przypuszczam jednak, że po prostu wokalistka potrafi tak, a nie inaczej poruszać się po dźwiękach, bo jedynym alternatywnym, równie często stosowanym środkiem jest melorecytacja.

Aczkolwiek pomimo odczuwania pewnej monotonii, mogłem lepiej zauważyć, że obrana forma ekspresji powoduje występowanie problemów z dykcją. Najbardziej to słychać w utworze I’ll keep you warm, który został zaśpiewany w języku angielskim i polskim. Jednak nasze rodzime „Ogrzeje cię” trochę trudno rozpoznać, bo przez sposób śpiewania brzmi jak „Objection”. A niestety, fizyczne wydanie nie zawiera książeczki z tekstami i tłumaczeniami. Zatem próba zrozumienia, o czym śpiewa Piglets DDeep Forest to niełatwe „zadanie dla chętnych”.

PODSUMOWANIE

DDeep in Time to solidny, acz nieidealny debiut. Piglets DDeep Forest gra muzykę, która daje sporo pole do popisu i zabawy, tymczasem efekty są dość zachowawcze i często pozbawione chwytliwych momentów. Mimo to, słuchanie tego albumu sprawiało mi przyjemność. Dlatego mogę go polecić osobom, które szukają czegoś, co bawi i uczy lub pozwoli oderwać od rzeczywistości.