Summer Game Fest 2023 – na jakie gry warto czekać?
Summer Game Fest to drugi po PlayStation Showcase wielki pokaz nadchodzących gier, na który się czekało. Jednak czy było na co czekać?
WRAŻENIA Z SUMMER GAME FEST 2023
Mimo krótkiej, bo raptem trzyletniej historii, letni pokaz Geoffa Keighleya na papierze zdaje się być jednym z ważniejszych świąt dla graczy. Głównie dlatego, że odbywa się w czasie, w którym jeszcze do niedawna miało miejsce legendarne E3. Zwłaszcza zgromadzenie wielu ważnych wydawców w jednym miejscu sprawia wrażenie naturalnego następcy kultowej imprezy. A przynajmniej nadaje mu takiego prestiżu na papierze. Jednak spore nadzieje można mieć także po tym, jak istotna stała się zimowa gala The Game Awards. To właśnie na tej gamingowej kopii Oscarów są zapowiadane najważniejsze tytuły. Dlatego można było robić sobie nadzieję, że letnia prezentacja będzie równie dobra. Tymczasem o tym, czego się należy spodziewać, wiadomo już kilka dni wcześniej. Być może to ma być jakaś forma rozgrzewki albo chęci dania szansy innym, o których zimą byśmy zapomnieli. Jednak ja z tego powodu co roku od 2020 r. odczuwam niedosyt i nie inaczej jest tym razem.
NA CO NAJBARDZIEJ CZEKAM PO SUMMER GAME FEST?
Mimo iż ponownie zabrakło większych niespodzianek (co jest częściowo winą tego, że takowe często przedwcześnie przedostają się do mediów) to letnia gala sprawiała wrażenie przemyślanej, konkretnej i dwie godziny minęły dość szybko. Dlatego nie miałem większych trudności z odnotowaniem wszystkiego, na co mniej lub bardziej czekam.
-
LIKE A DRAGON GAIDEN: THE MAN WHO ERASED HIS NAME
Jeszcze kilka miesięcy temu nie wskazałbym na ten tytuł, a na pewno nie otworzyłbym nim takiej listy. Jednak obecnie seria Yakuza dziś znana jako właśnie Like a Dragon budzi moje największe zainteresowanie. Raz, że po remake’u samurajskiego spin-offu o pod tytule Ishin mi mało, to chcąc poznać całą historię Kazumy Kiryu jest to pozycja obowiązkowa, gdyż kontynuuje jego losy po Yakuzie 6: The Song of Life, a jednocześnie stanowi wstęp do Like a Dragon 8. Co więcej, w odróżnieniu od przygód Sakamoto Ryomy jest to całkowicie nowa produkcja i to stworzona na silniku Dragon Engine. Oznacza to, że gra będzie ładniejsza i bogatsza o rozwiązania, których brakowało odtworzonemu na Unreal Engine 4 Ishinowi.
-
Mortal Kombat 1
Mortal Kombat 1 to jeden z tych pewniaków, które sprawiały, że czekałem na tegoroczne Summer Game Fest. Pomijając fakt, że jestem fanem tworzonej przez Eda Boona bijatyki, to byłem ciekaw czy potwierdzą się moje przypuszczenia dotyczące nowej odsłony. Chociaż poza prezentacją rozgrywki, na której zobaczyliśmy kilku nowych wojowników jak Kenshi czy Sonya Blade jako wojownik Kameo, nie ujawniono zbyt wielu nowych informacji, to można mieć pewność, że nowa odsłona będzie ewolucją tego, co widzieliśmy w Mortal Kombat 11, a nawet i wcześniejszych odsłonach. Otóż w nadchodzącym Mortalu powrócą trzy paski, które ładują widowiskowe elementy jak X-Ray czy też mocniejszy blok. Z kolei wojownicy Kameo będą czymś na zasadzie power upów. Będzie można z nich skorzystać z każdej chwili i będą przedłużeniem kombinacji. Dodatkowo będą oni mieli własne Fatality. Aczkolwiek widać, że modele pobocznych postaci są uproszczone względem głównych zawodników. Ogólnie mam wrażenie, że oprawa miejscami sprawia wrażenie bardziej komiksowej.
-
ALAN WAKE 2
Alan Wake 2 to kolejna gra, która miała się pojawić na Summer Game Fest 2023. Remedy Entertainment obiecało prezentację rozgrywki. Jak się okazało, był to rozszerzony fragment walki nową, kobiecą postacią, który widzieliśmy na pokazie Sony. Widać też, że mechanicznie gra może częściowo korzystać z tego, co było w oryginale jak osłabianie wrogów światłem latarki. Jednak pod kątem klimatu, Alan Wake 2 wydaje się iść bardziej w stronę survival horroru à la Resident Evil czy The Last of Us. Co więcej, można tu się też doszukać inspiracji marką Silent Hill, gdyż akcja ma się dziać w świecie mroku i rzeczywistości. Co ciekawe, Sam Lake zapowiadał je tak, jakby były to dwa różne scenariusze. To ponownie przywodzi na myśl kultową markę Capcomu. Czy będziemy je poznawać równolegle, czy oddzielnie? Okaże się 17 października.
-
Marvel’s Spider-Man 2
Mimo iż Pajączek od Insomniac Games miał już swoje 12 minut, to najwyraźniej Sony uznało, że to za mało. Otóż to właśnie na imprezie Geoffa Keighleya ujawniono okładkę, nowy art i to, że gra ukaże się 20 października. Ponadto będzie dostępna nie tylko w wersji standardowej, ale także w cyfrowej deluxe i kolekcjonerskiej. Przedsprzedaż, za którą oczywiście dostaniemy bonusy. ruszy już 16 czerwca.
-
Prince of Persia: The Lost Crown
Oto jedna z największych niespodzianek tegorocznego SGF. Ubisoft nie zamierzał czekać do swojego pokazu z wieścią o tym, że chce wskrzesić serię Prince of Persia. Co prawda, od kilku lat wiadomo, że w produkcji są nowe Piaski Czasu. Jednak jest to remake gry, która w tym roku skończy 20 lat. Natomiast na zupełnie nowy, pełnoprawny tytuł fani czekają od 2010 roku. Co prawda, najnowsze wcielenie Księcia zdaje się przypominać grę platformową kojarzącą się z pierwszymi odsłonami wydawanych na przełomie lat 80 i 90 ubiegłego wieku niż z tym, co ukazywało się na początku XXI wieku. Oczywiście to nie musi się wszystkim podobać i może okazać się wtopą Ubisoftu. Jednak sam fakt, że marka wraca po wielu latach i już 18 stycznia 2024 zaoferuje coś nowego, jest wart odnotowania.
-
Witchfire
Witchfire to najnowszy shooter od Adriana Chmielarza, który jest zapowiadany od tak dawna, że można było zapomnieć o jego istnieniu. Jednak w końcu ojciec Bulletstorma i studio The Astronauts zdecydowali się ogłosić, że ich najnowsze dzieło trafi do rąk graczy już 20 września. Co prawda, najpierw w ramach Wczesnego Dostępu, ale lepsze to niż nic.
-
Immortals of Aveum
Immortals of Aveum to kolejna pozycja, o której wiadomo już od jakiegoś czasu. Po obecności u Sony nowa produkcja wydawana przez Electronic Arts trafiła także do Geoffa, by pokazać fragment kampanii fabularnej. Premiera już 20 lipca, więc każde nowe spojrzenie na krzyżówkę Doom Eternala z Ghostwire Tokyo w świecie fantasy przyjmę z otwartymi ramionami.
-
Remnant 2
Remnant 2 to kontynuacja gry, którą najprościej można określić jako soulslike z bronią palną. Jako iż nie jestem fanem gier typu souls to mam pewne obawy, wobec tego tytułu. Jednak patrząc na kolejne fragmenty rozgrywki, nie mogę się oprzeć chęci sprawdzenia go. Zwłaszcza że premiera już 25 lipca, a nowy zwiastun pokazuje, że można grać także w kooperacji. Kto wie, może to sprawi, że gra będzie nieco bardziej przystępna.
-
Banishers: Ghosts of New Eden
Banishers: Ghosts of New Eden to nowość od Don’t Nod Entertainment, czyli twórców Life is Strange czy klimatycznego Vampira. Ich najnowsze dzieło będące RPG akcji zapowiada na produkcję, która czerpie najlepsze elementy z tych tytułów i umieszcza je w mistycznej historii kochanków osadzonej w 1695 roku. Do tego dorzuca system walki, który na pierwszy rzut oka przypomina mi ostatnie odsłony serii God of War. Szkoda tylko, że data premiery została wyznaczona na bliżej nieokreśloną końcówkę bieżącego roku.
-
Sonic Superstars
Na końcu mojej listy ląduję produkcja, po której się nie spodziewałem, że przykuje moją uwagę. Sonic Superstars to nowa odsłona serii, która nie jest mi szczególnie bliska. Jednak nowa produkcja z kultowym jeżem jest utrzymana w klasycznym stylu 2D i wygląda tak dobrze, że być może rzucę na nią okiem, kiedy się ukaże. Ma to się stać jeszcze w tym roku, ale nie podano konkretnej daty.