Spider-Man 2 Sama Raimiego

„Potęga Słońca w mojej dłoni” – jeśli ktoś kiedykolwiek chciał poczuć się jak Doktor Octopus, to ma teraz okazję, ponieważ Słońce daje nam wszystkim popalić i można się poczuć jak Otto Octavius, kiedy to „wchłonął” całą moc, której tak bardzo pragnął.

Wspominam o finale Spider-Mana 2 Sama Raimiego, bo właśnie dziś świętuje 18. rocznicę swojego światowego debiutu. Ten film był, jest i prawdopodobnie już zawsze będzie dla mnie najlepszym filmem superbohaterskim pod każdym względem. Mało, która produkcja tego typu wzbudziła we mnie szerokie spektrum emocji – od radości, przez wzruszenie, po smutek i potrafiła aktywować je wszystkie na raz w jednym momencie.

Dziś ponownie upał jest taki, że nic się nie chce, co najwyżej odpalić coś na serwisach streamingowych i Spider-Man 2 wydaje się idealnym filmem do odpalenia dziś, bo z jednej strony 18. urodziny, a z drugiej ten film świetnie działa jako comfort movie.