Gojira – L’enfant Sauvage…10 lat później

Jeszcze jedna płyta kończy dziś 10 lat, mianowicie L’enfant Sauvage od Gojira.

Co prawda zetknąłem się z nią dopiero kilka miesięcy później, bo gdzieś we wrześniu, kiedy to wróciłem do 137 Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. R. Schumana na kolejny rok szkolny i właśnie koledzy z klasy mi puścili kilka kawałków, którymi były utwór tytułowy, The Gift of Guilt i Born in Winter.

Wywarły na mnie spore wrażenie, bo wówczas nie śledziłem zbytnio współczesnych zespołów metalowych, bo wtedy albo wszyscy szli w metalcore albo w ekstremalne granie a to nie moja bajka, więc będąc uprzedzonym do ówczesnej muzyki kompletnie nie znałem twórczości Francuzów.

Jednak po wysłuchaniu wcześniej wymienionych oraz kilku starszych numerów, czyli Vacuity, Embrace The World, Remembrance i Wisdom Comes, które momentalnie wpadły mi w ucho, postanowiłem sprawdzić ich dokonania. Co prawda, dopiero Magma kupiła mnie w całości, ale jednak do L’enfant Sauvage mam pewien sentyment i dziś otrzyma swój rocznicowy odsłuch.